| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
Quavering Tones Administrator


Dołączył: 08 Lut 2006 Posty: 2236 Skąd: Słupsk
|
Wysłany: 16.8.2008, 23:10 Temat postu: |
|
|
| Justyś napisał: | Dziwnie... dobra, już się zamknę.
a Pan jakiś tam jest też dziwny.
Masia też jest dzwina
bo nikt mnie nie rozumie
wszystko jest dziwne, bo nie wiem, co napisać i potrzebuję pomocy.
amen |
Przepraszam, jeśli uraziłem Piszę to całkiem na serio. _________________ Move Your Body  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Google
|
Wysłany: Temat postu: Reklama Google |
|
|
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Masakra Tygrys na forum


Dołączył: 24 Wrz 2004 Posty: 973
|
Wysłany: 17.8.2008, 10:24 Temat postu: |
|
|
| Glazeczka napisał: | pięknie pięknie :*
Napisałabym coś, ale drugi dzień dochodzę do siebie po zastrzykach otrzymanych na Kalwarii i jakoś nie mogę do siebie dojść. A sądzę, że zanim ja wydobrzeję to impreza się zakończy  |
impreza nie zając poczeka, aż wydobrzejesz
a imprezka bez Ciebie to nie to samo  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Simimanka :) Pisarka na forum


Dołączył: 25 Lut 2006 Posty: 2085 Skąd: Schindellegi :)
|
Wysłany: 17.8.2008, 20:25 Temat postu: |
|
|
Nieładnie ;] Administrator a tak offtopuje...;p
Offtop zakończyłem na poprzedniej stronie. Proszę o zaprzestanie wytykania mi mojej funkcji. - Quavertone
edit: Toż cicho siedzę
Dobra ja zmykam wrócę za niedługo, mam nadzieję, że z nową częścią ;> Pilnować mi dalej Szwajcarów ^^ _________________ Hymn Szwajcarii
Kiedy poranne niebo promienieje
Ty, Panie jesteś na nim w jasności
Ty, najsławniejszy, najwspanialszy.
Kiedy Alpy promienieją chwałą
Módlcie się Szwajcarzy, módlcie się.
Czujemy i rozumiemy
Czujemy i rozumiemy
Boga w naszej Ojczyźnie
Boga, Pana w naszej Ojczyźnie.
The faith gets miracles... Maine Liebe Simi :*

Ostatnio zmieniony przez Simimanka :) dnia 19.8.2008, 09:10, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Julka Tygrys na forum

Dołączył: 31 Lip 2006 Posty: 842 Skąd: P-ce/G-ce
|
Wysłany: 17.8.2008, 21:19 Temat postu: |
|
|
Świetne jest to wasze opowiadanie.
Uśmiałam się strasznie A te Herr'owe określenia na Sarę - boskie  _________________ \ i /
>> Nigdy nie można stchórzyć, gdy widzi się już granicę własnych marzeń << |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Nala Stały bywalec

Dołączył: 12 Lut 2006 Posty: 400 Skąd: z malego miasteczka
|
Wysłany: 18.8.2008, 10:48 Temat postu: |
|
|
Hej wszystkim
Widzę, że piszecie dziewczyny czytałam i bardzo mi się podoba
Ja może napiszę jak wrócę z Zakopanego bo póki co czasu i weny brak...
Pozdrawiam Was serdecznie  _________________ "A to ja prawdziwym jestem królem bo Ty wybrałaś właśnie mnie..."
szczęśliwa mężatka:) |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Masakra Tygrys na forum


Dołączył: 24 Wrz 2004 Posty: 973
|
Wysłany: 31.10.2008, 21:58 Temat postu: |
|
|
No i znów zastój  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Google
|
Wysłany: Temat postu: Reklama Google |
|
|
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Quavering Tones Administrator


Dołączył: 08 Lut 2006 Posty: 2236 Skąd: Słupsk
|
Wysłany: 4.1.2009, 20:15 Temat postu: |
|
|
Wygląda na to, iż temat umarł - jeśli w ciągu najbliższego tygodnia nie pojawią się w nim nowe posty, to zostanie zamknięty i przeniesiony do archiwum, gdzie będzie bezpiecznie czekał na przypływ weny bądź na nowe pokolenie pisarek  _________________ Move Your Body  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Masakra Tygrys na forum


Dołączył: 24 Wrz 2004 Posty: 973
|
Wysłany: 9.1.2009, 22:38 Temat postu: |
|
|
<Nowy post>
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Caroline Moderator

Dołączył: 08 Lut 2005 Posty: 342 Skąd: z raju
|
Wysłany: 10.1.2009, 12:20 Temat postu: |
|
|
| Q-Tone_In_Da_Mix napisał: | Wygląda na to, iż temat umarł - jeśli w ciągu najbliższego tygodnia nie pojawią się w nim nowe posty, to zostanie zamknięty i przeniesiony do archiwum, gdzie będzie bezpiecznie czekał na przypływ weny bądź na nowe pokolenie pisarek  |
Więc uważasz, że jesteśmy stare? no ładnie...nie wiem jak inne dziewczyny ale ja pomimo mojego wieku nadal czuję się młodo...  _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Quavering Tones Administrator


Dołączył: 08 Lut 2006 Posty: 2236 Skąd: Słupsk
|
Wysłany: 10.1.2009, 14:03 Temat postu: |
|
|
Owszem, jesteście stare.
Stażem. _________________ Move Your Body  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Justyś Tygrys na forum

Dołączył: 07 Maj 2005 Posty: 863
|
Wysłany: 18.1.2009, 19:26 Temat postu: |
|
|
Pamiętam te stare dobre czasy
Proszę nie przenosić tego tematu ma za dużą wartość, żeby teraz mógł wylądować w archiwum |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Google
|
Wysłany: Temat postu: Reklama Google |
|
|
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Nadine Moderator

Dołączył: 04 Wrz 2004 Posty: 2043
|
Wysłany: 18.1.2009, 22:42 Temat postu: |
|
|
| Cytat: | | Zaczęli się kręcić, mniej lub bardziej pokracznie, przy czym wyglądali jak pięć sokowirówek |
-----------
Też brak weny, ale coś tam się wymyśliło. Można zmienić jak coś.
Okazało się, że Primoż ma mocniejszą głowę od wszystkich, kiedy inni wpadli pod stół, on czuł się znakomicie. (...) Odstawił szklankę na stół i spojrzał w jej stronę'
(...)
Jako pierwszy spod stołu wygramolił się Georg. Po chwili wstał Jernej, jednak wyrżnął głową w stół.
Tylko tyle, resztę i środek może któraś wymyśli/ lub zmieni _________________ Od czasu do czasu jestem. Nawet jak nie piszę, tylko czytam
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Quavering Tones Administrator


Dołączył: 08 Lut 2006 Posty: 2236 Skąd: Słupsk
|
Wysłany: 22.1.2009, 12:44 Temat postu: |
|
|
| Justyś napisał: | Pamiętam te stare dobre czasy
Proszę nie przenosić tego tematu ma za dużą wartość, żeby teraz mógł wylądować w archiwum |
Więc piszcie coś  _________________ Move Your Body  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Nala Stały bywalec

Dołączył: 12 Lut 2006 Posty: 400 Skąd: z malego miasteczka
|
Wysłany: 9.10.2009, 23:24 Temat postu: |
|
|
hej dziewczyny jesteście tutaj jeszcze? może wrócimy do tematu? w końcu nowy sezon za pasem:) _________________ "A to ja prawdziwym jestem królem bo Ty wybrałaś właśnie mnie..."
szczęśliwa mężatka:) |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Glazeczka Łoś na forum

Dołączył: 18 Sty 2005 Posty: 1055 Skąd: Rzeszów/Przemyśl
|
Wysłany: 2.11.2009, 12:39 Temat postu: |
|
|
| Q-Tone_In_Da_Mix napisał: | Wygląda na to, iż temat umarł - jeśli w ciągu najbliższego tygodnia nie pojawią się w nim nowe posty, to zostanie zamknięty i przeniesiony do archiwum, gdzie będzie bezpiecznie czekał na przypływ weny bądź na nowe pokolenie pisarek  |
Szanowny Pani Adminie,
Przez wzgląd na naszą twórczość prosimy o nie zamykanie tematu,
obawiam się, że jeśli zostanie on przeniesiony do archiwum to tym trudniej będzie go nam odzyskać, tak samo jak trudno będzie nam odzyskać wenę. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Quavering Tones Administrator


Dołączył: 08 Lut 2006 Posty: 2236 Skąd: Słupsk
|
Wysłany: 4.11.2009, 09:35 Temat postu: |
|
|
Nie ma sprawy. W międzyczasie wpadłem na o wiele lepszy pomysł, tj. przeniesienie zamiast tego tematu samego administratora do archiwum =) _________________ Move Your Body  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Nadine Moderator

Dołączył: 04 Wrz 2004 Posty: 2043
|
Wysłany: 21.11.2009, 23:49 Temat postu: |
|
|
Czegoś tu nie rozumiem. kiedyś wymyśliły mi się 3 zdania (są na tej stronie), i któraś je wykorzystała, a teraz nie widzę tego postu z dalszą częścią.  _________________ Od czasu do czasu jestem. Nawet jak nie piszę, tylko czytam
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Glazeczka Łoś na forum

Dołączył: 18 Sty 2005 Posty: 1055 Skąd: Rzeszów/Przemyśl
|
Wysłany: 28.12.2009, 20:56 Temat postu: |
|
|
Anne siedziała na parapecie okiennym z podkulonymi nogami. Georg urzędował w kuchni, właściwie to zmywał tylko naczynia po zjedzonym przed momentem obiadem. O nicolausa upomnieli się dzisiaj dziadkowie, więc w dużym domu poza szumem wody panowała zupełna cisza. Na skoczni położonej dosyć blisko odbywały się właśnie kwalifikacje do jutrzejszego konkursu. Słabsza dyspozycja Georga była tematem tabu. Nie chciał rozmawiać na ten temat nawet z Ann, która była psychologiem kadry niemieckiej i jednocześnie jego żoną. Ann nie naciskała. Wiedziała, że w mężu musi się coś odblokować inaczej nie powie zupełnie nic. Pozostawała więc tylko cierpliwie czekać.
Przeszkadzało jej tylko to ciągłe narzekanie Georga, wmawianie sobie, że jest nieudacznikiem. Powtarzała mu ciągle, że ona wcale tak nie myśli, ale to niewiele dawało.
- Pozmywałem - krzyknął z kuchni - Nie zmarzłaś? Wydaje mi się, że można by było zapalić w kominku, skoro nic innego mi nie wychodzi to przynajmniej domem się zajmę.
- Przestań Georg - zaprotestowała nie odwracając głowy od okna - skąd możesz wiedzieć co ci nie wychodzi, skoro próbujesz cały czas tego samego. Chwilami nie mam sił, by zapewniać Cię, że to wszystko nieprawda. Powtarzam ci co dnia, że jesteś świetnym ojcem, a kiedy nie marudzisz jesteś teś świetnym mężem. Ale ty mnie zupełnie nie słuchasz. Te słowa do ciebie nie trafiają. Docierają do ciebie tylko słowa krytyki, które tak mocno bierzesz do siebie.
- Ann to nie tak - zaprotestował opierając ręce o parapet, na którym siedziała - przerabialiśmy to już. Nie chcę rozmawiać na ten temat. Przynajmniej jeszcze nie teraz. Muszę sobie wszystko poukładać w mojej głowie, żeby móc o tym z kimś porozmawiać.
- Jasne, rozumiem - odpowiedziała odwracając się w jego stronę i opuszczając nogi poza parapet - Spróbuj więc i ty zrozumieć mnie, jest mi ciężko z tym, że nie mogę Ci pomóc, bo nie wiem jak mam to zrobić. Właściwie to chciałabym móc cofnąć czas.
- I pewnie nigdy mnie nie poznać - Georg zamknął oczy, oczekiwał, że jego żona przytaknie i w końcu powie mu, że jest skończonym nieudacznikiem, pomyślał, że na to zasługuje. Zamiast tego poczuł jak Ann obejmuje jego twarz dłońmi i przyciąga go bliżej do siebie.
- Kiedy ty skończysz wygadywać te głupoty? Co ja bym miała zrobić bez ciebie - Georg miał już gotową odpowiedź, ale Anne położyła mu palec na ustach - chciałabym cofnąć czas i wrócić do pierwszych dni naszej znajomości. Wtedy wszystko wydawało się takie proste i jasne. Cały czas byłeś w wyśmienitym humorze.
- Masz rację - skinął głową
- Pamiętasz jak brzmiały moje wigilijne życzenia? Życzyłam Ci abyś mniej marudził i narzekał, a ty obiecałeś je spełnić - po twarzy Georga błądził uśmiech, którego Anne nie rozumiała, wydawał jej się dziwny i trochę nie na miejscu.
- Pamiętam - przytaknął Georg - ale inne życzenia wydawały mi się nieco bardziej interesujące - stwierdził zbliżając swoją twarz do twarzy żony - a zwłaszcza jedne - uśmiech już nie błądził po twarzy Georga, znalazł odpowiednie miejsce i w całej swojej okazałości prezentował się teraz na jego ustach. - Pamiętasz życzenia twojego taty? - zapytał retorycznie, z ust Ann wydobyło się coś na kształt tłumionego śmiechu - Bardzo mądrze stwierdził, że chciałby mieć więcej wnuków - Georg nie dodał nic więcej, porwał żonę na ręce i nie przerywając pocałunków przeniósł ją na łóżko. Anne nie protestowała, nie wiedziała jak długo jej mąż utrzyma dobry nastrój.
- Zapomniałam już jak dobrze smakujesz - wyszeptała w przerwie między pocałunkami
- Oh kochanie - Georg spojrzał żonie prosto w oczy - a ja zapomniałem już jak niewiele ci potrzeba do szczęścia - uśmiechnął się szeroko i pozbawił żonę kolejnej części garderoby. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Nala Stały bywalec

Dołączył: 12 Lut 2006 Posty: 400 Skąd: z malego miasteczka
|
Wysłany: 29.12.2009, 23:36 Temat postu: |
|
|
Tak to był ten dzień. Nala czuła, że się coś wydarzy. Coś przyjemnego. Była w Oberstdorfie na TCS. Razem z Kubą i Kofim oczywiście. Stała na skoczni, zaczął się właśnie konkurs.
Wiało strasznie. Powtórzyli właśnie za zgodą sędziów skoki. Było nerwowo. Nagle zobaczyła, że w jej kierunku idzie jej opiekunka do dziecka.
- Nala przepraszam ale bardzo płakał- powiedziała skruszona podając jej małego
- Ojej jak Walter zobaczy...- Wzięła go od niej na ręce- Co się stało kochanie- Popatrzyła na zapłakane oczy syna. Tak podobne do Andreasa
- Mamuś chcę do Tatusia- wybąkał mały Kofler
- Oj kochanie tatuś teraz nie może wiesz, będzie skakał, ale zostaniesz tutaj ze mną pooglądamy jego skok razem- Powiedziała tuląc syna. Trudno najwyżej Walter ją wyrzuci pomyślała
- Tak - odparł jej syn wtulając się w matkę.Opiekunka skinęła głową i odeszła. Stali tak całą pierwsza serię po której prowadziła Andi. W drugiej przyszedł Hofer ale tyko pokiwał głową nie mówiąc nic. W tłumie wyszukała Claire. Podeszła do niej.
- Jak tam?- zagadała Nala
- Morgi jest drugi, może wygra z Twoim Kofim- uśmiechnęła się dziewczyna
- Tak czy siak wszystko zostanie w rodzinie- pokazała jej język Nala śmiejąc się
Ale nagle skoczył Ahonen. Claire patrzyła na to bijąc się z myślami. Nala nie odezwała się nic. Czekała na Andreasa. Morgi go nie przeskoczył, zresztą nie tylko on. Gdy skakał Andi Kuba zaczął głośno krzyczeć "Tata!". Poszybował ładnie i udało mu się. Nala aż podskoczyła z radości
ściskając Claire.
- Jeście!!!- krzyczał Kuba
- Wygrał !- pomagała mu Nala po czym żegnając się z przyjaciółką pobiegła, biorąc młodego Koflera na ręce pogratulować Andreasowi. Tak wygrał drugi raz w swoim życiu. Pierwszy był w Willingen, teraz tutaj. I to na TCS. Oby tak dalej, myślała jego żona.Dopadła go rzucając mu się razem z synem w ramiona. To był cudowny wieczór dla ich trójki...Oby tak dalej...
Tak mnie gdzieś naszło  _________________ "A to ja prawdziwym jestem królem bo Ty wybrałaś właśnie mnie..."
szczęśliwa mężatka:) |
|
| Powrót do góry |
|
 |
$venk@ Kot na forum

Dołączył: 24 Gru 2004 Posty: 3 Skąd: Krakow
|
Wysłany: 30.12.2009, 16:18 Temat postu: |
|
|
ooo widze, że Austronowela trwaa w najlepsze
a ja tu przez tyle lat nie zaglądałam...pamiętam jak oddawałam swojego Kofika rezygnując z pisania...
widzę nawet znajome osóbki... Nala, Nadine i Glazia ;-)
jak Wam dziewczynki idzie pisanie? widzę, że wena czasem gdzieś się gubi...  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|