Forum Skokinarciarskie.pl Strona Główna Skokinarciarskie.pl
Skokinarciarskie.pl
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Wszystko o rekordach
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, ... 19, 20, 21  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Skokinarciarskie.pl Strona Główna -> Tylko skoki
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nazja
Król forum
Król forum


Dołączył: 17 Lut 2005
Posty: 16777210
Skąd: Konstancin-Jeziorna

PostWysłany: 25.3.2005, 13:02    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

iwo napisał:
Co do Ahonena, to on jest cholernie pazerny na rekordy. Juz raz miała miejsce taka sytuacja, 2 lata temu w Ga-Pa, kiedy to zawody wygrał Peterka, a Małysz z Goldbergerem byli drudzy.Ahonen, chcąc pobić rekord Małysza, omal sie nie przewrócił - zdążył sie podeprzeć rekoma, ale i tak nie ustał. No a w Palnicy sytuacja się powtórzyła, tylko niedość, że mu sędziowie obnizyli noty, to jeszcze się poobijał (słukł kość ogonową i złamał 1 żebro).Pogratulować rozumu. Brawura nad nim zawładnęła. Pamiętajcie, że brawura to nie odwaga!


czy naprawdę myślisz,że będąc w powietrzu jakikolwiek skoczek myśli sobie "Teraz wyląduje na X m,bo mój poprzednik skoczył 2 metry bliżej";"I wyląduje w ten sposób,co ostatnio,to dostanę notę 115,5" puszcza oczko Zapewne żaden z nich nie zastanawia się nad tym,tylko chce skoczyć jak najdalej i jak najlepiej (skąd wiesz,że Małysz skacząc w II serii nie chciał skoczyć na 242m??),a to jak mu to dokładnie wyjdzie okazuje się po fakcie.

Dlatego Ahonen,jeśli już o czymś myślał,to chyba tylko o tym,żeby skoczyć nie gorzej do czołówki-to 240 m wyszło tak po prostu puszcza oczko
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
Google






Wysłany:     Temat postu: Reklama Google


Powrót do góry
_Ol_
Bzyk się rozbzykał
Bzyk się rozbzykał


Dołączył: 04 Gru 2004
Posty: 120
Skąd: z Polski :)

PostWysłany: 25.3.2005, 13:38    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Nazja napisał:
iwo napisał:
Co do Ahonena, to on jest cholernie pazerny na rekordy. Juz raz miała miejsce taka sytuacja, 2 lata temu w Ga-Pa, kiedy to zawody wygrał Peterka, a Małysz z Goldbergerem byli drudzy.Ahonen, chcąc pobić rekord Małysza, omal sie nie przewrócił - zdążył sie podeprzeć rekoma, ale i tak nie ustał. No a w Palnicy sytuacja się powtórzyła, tylko niedość, że mu sędziowie obnizyli noty, to jeszcze się poobijał (słukł kość ogonową i złamał 1 żebro).Pogratulować rozumu. Brawura nad nim zawładnęła. Pamiętajcie, że brawura to nie odwaga!


czy naprawdę myślisz,że będąc w powietrzu jakikolwiek skoczek myśli sobie "Teraz wyląduje na X m,bo mój poprzednik skoczył 2 metry bliżej";"I wyląduje w ten sposób,co ostatnio,to dostanę notę 115,5" puszcza oczko Zapewne żaden z nich nie zastanawia się nad tym,tylko chce skoczyć jak najdalej i jak najlepiej (skąd wiesz,że Małysz skacząc w II serii nie chciał skoczyć na 242m??),a to jak mu to dokładnie wyjdzie okazuje się po fakcie.

Dlatego Ahonen,jeśli już o czymś myślał,to chyba tylko o tym,żeby skoczyć nie gorzej do czołówki-to 240 m wyszło tak po prostu puszcza oczko


Dokładnie tak! NIe sądze, żeby skoczkowie po samym wybiciu mogli stwierdzić "o, teraz polecę 235 m". Oni to wyczuwają dopiero w locie- a wtedy może już być za późno. Sądze też, że gdyby Małysz stał przed taką szansą poleciałby na 240. Może by i nie ustał, ale przecież każdy ze skoczków chciał pobić rekord
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Numer GG
Emu
Administrator
Administrator


Dołączył: 29 Sie 2002
Posty: 9594
Skąd: z Bezgranicza

PostWysłany: 25.3.2005, 14:32    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

iwo napisał:
Emu, czy sugerujesz mi że jestem postkomunistą?? cool

Skąd Ci to przyszło do głowy? Po prostu mi się automatycznie skojarzyło, bo hasło identyczne, a do dziś mi się niekiedy śmiać chce z tych plakatów.
_________________
I speak of love but you do not see
'Cause words are words and they mean nothing more
With half the mind you laugh at me
'Cause I speak of colors you've never seen before
(Misunderstood)

That's how I feel about ski jumping
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora Numer GG
iwo



Dołączył: 22 Mar 2005
Posty: 0

PostWysłany: 25.3.2005, 17:50    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

_Ol_ napisał:

Może nie zauważyłeś, ale w skokach chodzi właśnie o to by wykazywać się brawurą. Myślisz, że gdyby nie brawura Małysz zostałby trzykrotnym zdobywcą kryształowej kuli, Mistrzem Świata? Nie! Bo gdyby Małyszowi brakowało brawury to skakałby na bule. Bez tego "czegoś" w świecie skoków nie ma co próbować. Popatrz sobie na skoki tych najlepszych... często wykonywane na granicy bezpieczeństwa... a już tylko w głowie sędziów jest to, żeby belkę ustawić tak żeby nie było to wszystko niebezpieczne.


Ojj, chyba niektórzy nie wiedzą, co to brawura:
barwura nierozważna zuchwatość, zbędne narażanie się dla popisu , ryzykanctwo na skraju utraty życia;dzielność (na pokaz);
źródło - W. Kopaliński "Słownik wyrazów obcych i zwrotów obcojęzycznych"
Więć proszę Cię: nie wciskaj mi kitu, mówiąc, że Małysz zdobył trzykrotnie Kryształową Kulę, narażając się przy tym na śmierć i skacząc dla popisu. Bo jak wszyscy wiemy to bardzo skromny człowiek, który nie narażałby się na niebezpieczeństwo tylko po to, aby wszystkim zaimponować.

Cytat:

Popatrz sobie na skoki tych najlepszych... często wykonywane na granicy bezpieczeństwa... a już tylko w głowie sędziów jest to, żeby belkę ustawić tak żeby nie było to wszystko niebezpieczne

No pewnie, skoczkowie skaczą na granicy bezpieczenstwa, a jak im się nie daj Boże cos stanie, to wtedy cała wina spadła na sędziów, którzy delikwenta puścili.Poza tym, z tymi "najlepszymi skoczkami" to przesadzasz. Taki Rafał Śliż skoczy w Zakopanem 100m i tez może powiedzieć że ryzykował.

Cytat:
czy naprawdę myślisz,że będąc w powietrzu jakikolwiek skoczek myśli sobie "Teraz wyląduje na X m,bo mój poprzednik skoczył 2 metry bliżej";"I wyląduje w ten sposób,co ostatnio,to dostanę notę 115,5" puszcza oczko Zapewne żaden z nich nie zastanawia się nad tym,tylko chce skoczyć jak najdalej i jak najlepiej (skąd wiesz,że Małysz skacząc w II serii nie chciał skoczyć na 242m??),a to jak mu to dokładnie wyjdzie okazuje się po fakcie.

Dlatego Ahonen,jeśli już o czymś myślał,to chyba tylko o tym,żeby skoczyć nie gorzej do czołówki-to 240 m wyszło tak po prostu puszcza oczko


Uff . . . na pewno tak nie mysli, bo skąd ma wiedzieć ile skoczył jego poprzednik??

Cytat:
tylko chce skoczyć jak najdalej i jak najlepiej


Tylko musi pamietać o pewnych granicach, bo skoczek bez granic, to nic innego jak kamikadze.

Cytat:
Dlatego Ahonen,jeśli już o czymś myślał,to chyba tylko o tym,żeby skoczyć nie gorzej do czołówki-to 240 m wyszło tak po prostu puszcza oczko

No rzeczywiście, tak wyszło. Na prawdę nie miał wyboru, musiał skoczyć 240 m . . Tylko powiedz mi, gdzie w tym momencie Ahonen miał rozum. Pewnie zostawił na rozbiegu, co??Dobrze wiedział, że granica 240 m jest bardzo niebezpieczna, ale pomimo to skoczył. Musiał, przecież nie miał wyboru,co??
"Byle tylko skoczyc 240m . . albo nie - 245m!!! . .nie, skocze 250m!!! A jak strace życie to kit z tym . . najważniejsze, aby skoczyć nie gorzej od czołówki"
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Nazja
Król forum
Król forum


Dołączył: 17 Lut 2005
Posty: 16777210
Skąd: Konstancin-Jeziorna

PostWysłany: 25.3.2005, 18:01    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

iwo napisał:
Uff . . . na pewno tak nie mysli, bo skąd ma wiedzieć ile skoczył jego poprzednik??

widzę,że lubisz łapać za słówka, choć wiadomo,co miałam na myśli (a jeśli użyłam niewłaściwego słowa,to bardzo mi przykro robi oczy )

Cytat:
Cytat:
Dlatego Ahonen,jeśli już o czymś myślał,to chyba tylko o tym,żeby skoczyć nie gorzej do czołówki-to 240 m wyszło tak po prostu puszcza oczko

No rzeczywiście, tak wyszło. Na prawdę nie miał wyboru, musiał skoczyć 240 m . . Tylko powiedz mi, gdzie w tym momencie Ahonen miał rozum. Pewnie zostawił na rozbiegu, co??Dobrze wiedział, że granica 240 m jest bardzo niebezpieczna, ale pomimo to skoczył. Musiał, przecież nie miał wyboru,co??
"Byle tylko skoczyc 240m . . albo nie - 245m!!! . .nie, skocze 250m!!! A jak strace życie to kit z tym . . najważniejsze, aby skoczyć nie gorzej od czołówki"


W takim razie Romoroen też zostawił rozum na rozbiegu?czyż nie tak?(bo jeśli iść twoim tropem,to tak by wynikało)W końcu skoczył 239m!

powiedz w takim razie,czy sądzisz,że ci skoczyli w granicach 240 (głównie Ahonen,bo jego widać nie lubisz)powinni spaść na bulę?wyhamować jakoś w powietrzu?
czy wtedy to by było bardziej bezpieczne?
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
_Ol_
Bzyk się rozbzykał
Bzyk się rozbzykał


Dołączył: 04 Gru 2004
Posty: 120
Skąd: z Polski :)

PostWysłany: 25.3.2005, 18:06    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Cytat:

Popatrz sobie na skoki tych najlepszych... często wykonywane na granicy bezpieczeństwa... a już tylko w głowie sędziów jest to, żeby belkę ustawić tak żeby nie było to wszystko niebezpieczne

[quote[No pewnie, skoczkowie skaczą na granicy bezpieczenstwa, a jak im się nie daj Boże cos stanie, to wtedy cała wina spadła na sędziów, którzy delikwenta puścili.Poza tym, z tymi "najlepszymi skoczkami" to przesadzasz. Taki Rafał Śliż skoczy w Zakopanem 100m i tez może powiedzieć że ryzykował.[/quote]

A powiedz mi- czy każdy skok nie jest ryzykiem? Przecież każdy może skończyć się upadkiem i poważnymi obrażeniami. Wypadków nie da się uniknąć, ale można im zapobiegać. Sędziowie pierwsze sygnały, że konkurs może być niebezpieczny dostali już po skokach Ito (który przecież w żadnym stopniu nie jest lotniarzem) czy Vassilieva. Ja nie widziałam problkemu- zmniejszamy belkę, zaczynamy od nowa, wszyscy są cali i zdrowi- szczęśliwe zakończenie. Ale nie- bo szanowny pa Hofer musi mieć wielkie widowisko sportowe- niech się któryś zabije, niech kręgosłup połamie- najważniejsze żeby było widowisko. Już Tommiemu mogła stać się krzywda, a upadek Janne był bardzo niebezpieczny

Cytat:
czy naprawdę myślisz,że będąc w powietrzu jakikolwiek skoczek myśli sobie "Teraz wyląduje na X m,bo mój poprzednik skoczył 2 metry bliżej";"I wyląduje w ten sposób,co ostatnio,to dostanę notę 115,5" puszcza oczko Zapewne żaden z nich nie zastanawia się nad tym,tylko chce skoczyć jak najdalej i jak najlepiej (skąd wiesz,że Małysz skacząc w II serii nie chciał skoczyć na 242m??),a to jak mu to dokładnie wyjdzie okazuje się po fakcie.

Dlatego Ahonen,jeśli już o czymś myślał,to chyba tylko o tym,żeby skoczyć nie gorzej do czołówki-to 240 m wyszło tak po prostu puszcza oczko


Cytat:
Uff . . . na pewno tak nie mysli, bo skąd ma wiedzieć ile skoczył jego poprzednik??


1.Skoczkowie w "poczekalni" mają telewizor
2.Na skoczni znajduje się spiker komentujący zawody i podający dokładną odległość
3.Skoczkowie nie są ślepi i z góry widzą mniej więcej ile kto skacze

Cytat:
Dlatego Ahonen,jeśli już o czymś myślał,to chyba tylko o tym,żeby skoczyć nie gorzej do czołówki-to 240 m wyszło tak po prostu puszcza oczko

Cytat:
No rzeczywiście, tak wyszło. Na prawdę nie miał wyboru, musiał skoczyć 240 m . . Tylko powiedz mi, gdzie w tym momencie Ahonen miał rozum. Pewnie zostawił na rozbiegu, co??Dobrze wiedział, że granica 240 m jest bardzo niebezpieczna, ale pomimo to skoczył. Musiał, przecież nie miał wyboru,co??
"Byle tylko skoczyc 240m . . albo nie - 245m!!! . .nie, skocze 250m!!! A jak strace życie to kit z tym . . najważniejsze, aby skoczyć nie gorzej od czołówki"


Czy w skokach nie chodzi o to, żeby skoczyć jak najlepiej mam pytanko

Na stronie skokinarciarskie.pl są filmiki z lotów w Planicy. Dobra rada dla ciebie- ściągnij sobie najpierw lot Romorena (239), a potem Ahonena (240). Porównaj sobie dobrze te skoki- różnica jest kolosalna.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Numer GG
Google






Wysłany:     Temat postu: Reklama Google


Powrót do góry
iwo



Dołączył: 22 Mar 2005
Posty: 0

PostWysłany: 25.3.2005, 19:53    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Cytat:
Czy w skokach nie chodzi o to, żeby skoczyć jak najlepiej mam pytanko

Pewnie, najlepiej skoczyć 300 m, zabić się i po wszystkim. bo widze, że z tego co piszesz to interesuje cie tylko dobre widowisko i jak najdalsze loty. Bezpieczeństwo skoczków, obawa czy w ogole przeżyje lądowania jakoś Cie nie zbyt interesuje, bo przecież "Czy w skokach nie chodzi o to, żeby skoczyć jak najlepiej"

Cytat:
1.Skoczkowie w "poczekalni" mają telewizor
2.Na skoczni znajduje się spiker komentujący zawody i podający dokładną odległość
3.Skoczkowie nie są ślepi i z góry widzą mniej więcej ile kto skacze


1. W momencie, gdy skacze piątka zawodników, którzy byli gorsi od danego zawodnika (na ten przykład Ahonena) to on rozgrzewa sie już na rozbiegu.. Owszem może zobaczyć skoki zawodnikow, ale tych którzy startują daleko przed nim.
2. Nie dośc, że mają kaski, które zagłuszają spikera, to jeszcze są tak skoncentrowani na oddaniu skoku (niektorzy dumają nad tym jakby tu skocznie przeskoczyć), że mało co do nich dociera i raczej ich nie obchodzi jak skoczyli słabsi zawodnicy. Poza tym, nie zapominaj, że głośniki, z ktorych wydobywa sie głos spikera sa oddalone od skoczków, o jakieś 300 m (liczmy że zeskok ma ok 200 m - az do reklam+100m rozbiegu)
3.Wyobraż sobie, ze jak stajesz na poczatku rozbiegu to widzisz tylko jego koniec (ew. kawałek buli) i ludzi na widowni. Poza tym, nawet gdyby widzieli zeskok (co jest raczej niemozliwe) to z takiej odległości nie byliby w stanie ocenic ( nawet w wielkim przybliżeniu) długości skoku.

Cytat:
A powiedz mi- czy każdy skok nie jest ryzykiem?

Ryzykiem, a jeszcze nie dawno sadziłeaś ze kazdy skok jest brawurą, a ja juz udowodnilem ze ryzyko, a barwura to sa 2 zupelnie inne rzeczy.

Cytat:
W takim razie Romoroen też zostawił rozum na rozbiegu?czyż nie tak?(bo jeśli iść twoim tropem,to tak by wynikało)W końcu skoczył 239m!

Kolejny zachłanny skoczek.Miał szczescie ze jakos wyladował. Niech przeskoczy
Planicę wzdłuz i wszerz.

Cytat:
powiedz w takim razie,czy sądzisz,że ci skoczyli w granicach 240 (głównie Ahonen,bo jego widać nie lubisz)powinni spaść na bulę?wyhamować jakoś w powietrzu?
czy wtedy to by było bardziej bezpieczne?


wystarczy troche pomyslec przed skokiem i zastanowic sie, czy gra jest warta swieczki. Wystarczy pomyslec, czy warto jest ryzykowac życie dla jakiegos fenomenalnego, skoku, który moze zakonczyc sie tragicznie i którego skutki będa na pewno bardzo bolesne. A poza tym w locie, jakby sie uparł, to tez mógłby skrócić skok (no ale to zależy juz od pułapu lotu)
Ale to oczywiscie jego wybór, czy chce się zabic na skoczni czy nie. Żeby nie było - ostrzegałem. Mozecie sie zachwycac rekordami nie zważając na życie skoczków,nie patrząc czy przeżył czy nie. Bo przecież liczy sie tylko widowisko. Ale jak tak dalej pójdzie, to z czasem nie bedzie komu tych rekordów bic, bo albo sie ludzie wystraszą takiego skakania, albo amatorzy dalekich, barwurowych skoków pozabijają się w Planicy. No ale to ich problem . . .
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
_Ol_
Bzyk się rozbzykał
Bzyk się rozbzykał


Dołączył: 04 Gru 2004
Posty: 120
Skąd: z Polski :)

PostWysłany: 25.3.2005, 20:14    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

iwo napisał:
Cytat:
Czy w skokach nie chodzi o to, żeby skoczyć jak najlepiej mam pytanko

Pewnie, najlepiej skoczyć 300 m, zabić się i po wszystkim. bo widze, że z tego co piszesz to interesuje cie tylko dobre widowisko i jak najdalsze loty. Bezpieczeństwo skoczków, obawa czy w ogole przeżyje lądowania jakoś Cie nie zbyt interesuje, bo przecież "Czy w skokach nie chodzi o to, żeby skoczyć jak najlepiej"


Czy ty w ogóle przeczytałeś mój poprzedni post? Ja twiedrdzę, że w głowie sędziów jest zachowanie bezpieczeństwa. Przecież jakby belkę ustawili nq np. 6 czy 5 to rekord by raczej nie padł, a wszystkie skoki byłby bezpieczne. Jasne jest, że jak skoczek ma możliwość dalekiego lotu to z niej korzysta

Cytat:
Cytat:
A powiedz mi- czy każdy skok nie jest ryzykiem?

Ryzykiem, a jeszcze nie dawno sadziłeaś ze kazdy skok jest brawurą, a ja juz udowodnilem ze ryzyko, a barwura to sa 2 zupelnie inne rzeczy.


Jeśli już to sądziłaś. Ja między ryzykiem, a brawurą nie dostrzegam praktycznie żadnej różnicy. Łapiesz mnie za słowa, zamiast skoncentrować się na ogólnym sensie zdania

Cytat:
Cytat:
W takim razie Romoroen też zostawił rozum na rozbiegu?czyż nie tak?(bo jeśli iść twoim tropem,to tak by wynikało)W końcu skoczył 239m!

Kolejny zachłanny skoczek.Miał szczescie ze jakos wyladował. Niech przeskoczy
Planicę wzdłuz i wszerz.


Idąc tym tropem:
Goldi zostawił rozum na rozbiegu skacząc 225 m w Planicy
Hautamaeki zostawił rozum na rozbiegu skacząc 231 m w Planicy
Daiki zostawił rozum na rozbiegu skacząc 143 m w Bishofshofen
Świder zostawił rozum na rozbiegu skacząc 134 m w Oslo
Małysz zostawił rozum na rozbiegu skacząc 138 m w Trondheim
Hannawald zostawił rozum na rozbiegu skacząc 214 m w Kulm
Harada zostawił rozum na rozbiegu skacząc 135,5 m w Kuopio
Vellu zostawił rozum na rozbiegu skacząc 148 m w Kuusamo
Morgi zostawił rozum na rozbiegu skacząc 139 m w Libercu
Pettersen zostawił rozum na rozbiegu skacząc 143,5 m w Oberstdorfie
Zgadza się? To wtedy sporą część skoczków musiałbyś nazwać "brawurowymi"

Cytat:
Cytat:
powiedz w takim razie,czy sądzisz,że ci skoczyli w granicach 240 (głównie Ahonen,bo jego widać nie lubisz)powinni spaść na bulę?wyhamować jakoś w powietrzu?
czy wtedy to by było bardziej bezpieczne?
wystarczy troche pomyslec przed skokiem i zastanowic sie, czy gra jest warta swieczki. Wystarczy pomyslec, czy warto jest ryzykowac życie dla jakiegos fenomenalnego, skoku, który moze zakonczyc sie tragicznie i którego skutki będa na pewno bardzo bolesne. A poza tym w locie, jakby sie uparł, to tez mógłby skrócić skok (no ale to zależy juz od pułapu lotu)
Ale to oczywiscie jego wybór, czy chce się zabic na skoczni czy nie. Żeby nie było - ostrzegałem. Mozecie sie zachwycac rekordami nie zważając na życie skoczków,nie patrząc czy przeżył czy nie. Bo przecież liczy sie tylko widowisko. Ale jak tak dalej pójdzie, to z czasem nie bedzie komu tych rekordów bic, bo albo sie ludzie wystraszą takiego skakania, albo amatorzy dalekich, barwurowych skoków pozabijają się w Planicy. No ale to ich problem . . .


Chciałabym zauważyć, że skoczkowie ryzykują życie w każdym skoku- nie tylko tych rekordowych
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Numer GG
Emu
Administrator
Administrator


Dołączył: 29 Sie 2002
Posty: 9594
Skąd: z Bezgranicza

PostWysłany: 25.3.2005, 20:42    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

iwo napisał:
3.Wyobraż sobie, ze jak stajesz na poczatku rozbiegu to widzisz tylko jego koniec (ew. kawałek buli) i ludzi na widowni. Poza tym, nawet gdyby widzieli zeskok (co jest raczej niemozliwe) to z takiej odległości nie byliby w stanie ocenic ( nawet w wielkim przybliżeniu) długości skoku.

Jako doświadczony skoczniołaz zachwycony potwierdzam. Bula zasłania widok, ze szczytu skoczni w ogóle nie widać strefy lądowania, tylko dopiero wybieg. Jeżeli chodzi o odległości podawane przez spikera - skoczkowie są przed skokiem bardzo skoncentrowani. Nie wiem, jak to działa w praktyce, mój rekord życiowy wynosi dwa metry puszcza oczko, jestem ogólnie bardzo odporna na wszelkie transy i koncentracje. Ale jestem w stanie sobie wyobrazić, że być może do skoczków nie dociera, co mówi spiker.

Skok można skrócić, trzeba do tego przybrać pozycję do lądowania szybciej, niż nakazywałaby to wysokość skoku. Wtedy opór powietrza szybko wzrasta. Tak np. musiała robić Dani Iraschko na Uniwersjadzie. Ale do tego trzeba wiedzieć, że leci się bardzo daleko, a nie wiem, czy to zawsze tak łatwo ocenić. Zdarzają się przecież skoki, w których zawodnik leci stosunkowo nisko nad zeskokiem, a jednak ma noszenie.

W całej tej sytuacji winiłabym raczej sędziów. Przypomnę, że choćby Maddin postulował kiedyś anulowanie rekordów skoczni, żeby nie było pokusy bicia nie wiadomo jak wyśrubowanych wyników. Jury - a raczej chyba głównie panowie Hofer z Tepeszem - zakłada, że dla widza liczy się tylko odległość. No nie wiem... chyba nie w momencie, kiedy zawodnik nie jest w stanie tej odległości ustać!
_________________
I speak of love but you do not see
'Cause words are words and they mean nothing more
With half the mind you laugh at me
'Cause I speak of colors you've never seen before
(Misunderstood)

That's how I feel about ski jumping
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora Numer GG
_Ol_
Bzyk się rozbzykał
Bzyk się rozbzykał


Dołączył: 04 Gru 2004
Posty: 120
Skąd: z Polski :)

PostWysłany: 25.3.2005, 21:17    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Emu napisał:
W całej tej sytuacji winiłabym raczej sędziów. Przypomnę, że choćby Maddin postulował kiedyś anulowanie rekordów skoczni, żeby nie było pokusy bicia nie wiadomo jak wyśrubowanych wyników. Jury - a raczej chyba głównie panowie Hofer z Tepeszem - zakłada, że dla widza liczy się tylko odległość. No nie wiem... chyba nie w momencie, kiedy zawodnik nie jest w stanie tej odległości ustać!


A no właśnie. Hofer i Tepes już za często w ciągu ostatnich kilku lat wykazywali się gigantyczną nieodpowiedzialnością- a tą nieodpowiedzialność kilku skoczków mogło przypłacić życiem bądź kalectwem do końca życia. Ale ci dwaj są niezniszczalni. Dopóki ktoś się nie zabije będą sterczeć na swoich stanowiskach.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Numer GG
iwo



Dołączył: 22 Mar 2005
Posty: 0

PostWysłany: 25.3.2005, 21:23    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Cytat:
Idąc tym tropem:
Goldi zostawił rozum na rozbiegu skacząc 225 m w Planicy
Hautamaeki zostawił rozum na rozbiegu skacząc 231 m w Planicy
Daiki zostawił rozum na rozbiegu skacząc 143 m w Bishofshofen
Świder zostawił rozum na rozbiegu skacząc 134 m w Oslo
Małysz zostawił rozum na rozbiegu skacząc 138 m w Trondheim
Hannawald zostawił rozum na rozbiegu skacząc 214 m w Kulm
Harada zostawił rozum na rozbiegu skacząc 135,5 m w Kuopio
Vellu zostawił rozum na rozbiegu skacząc 148 m w Kuusamo
Morgi zostawił rozum na rozbiegu skacząc 139 m w Libercu
Pettersen zostawił rozum na rozbiegu skacząc 143,5 m w Oberstdorfie
Zgadza się? To wtedy sporą część skoczków musiałbyś nazwać "brawurowymi"

Najpierw rozmawiamy o skokach na konkretnej skoczni (Planica), teraz podajesz mi rekordy skoczni z całego świata, próbujac mnie podgasić. Rozmawiamy o konkretnej skoczni i o konkretnej granicy rozsadku, jaka jest odległość 240 m. wiec nie obchodzi mnie, czy Morgenstern ryzykowal życie w Libercu, a Hannawald w Bad Mitterndorf.
Ja tylko twierdze, ze Ahonen nie pomyslał o własnym życiu, przed swym nieudanym skokiem na odległość 240m .
Cytat:

Ja między ryzykiem, a brawurą nie dostrzegam praktycznie żadnej różnicy. Łapiesz mnie za słowa, zamiast skoncentrować się na ogólnym sensie zdania

Wyobraź sobie, że różnica jest i to kolosalna. Zresztą przeczytaj mój post,w którym podałem słownikowe znaczenie barwury. a skoro nie rozróżniasz ryzyka od barwury to nie mamy o czym rozmawiac. I nikt Cie nie lapie za słowa, tylko tobie sie tak wydaje, a wynika to z twojej niewiedzy.
Cytat:

Chciałabym zauważyć, że skoczkowie ryzykują życie w każdym skoku- nie tylko tych rekordowych

Moze i ryzykują, ale zdrowie. A życie ryzykują tylko ci, którym zależy na jak najdalszym locie, bez względu na to, czy to zagraża to ich bezpieczeństwu czy nie.

do Emu: doceniam twoje doświadczenie. Ja nigdy nie stałem na szczycie skoczni, bo wystarczyło, że obejrzałem relację z PŚ, gdzie od czasu do czasu jest ujecie kamery zza plecow zawodnika na koniec rozbiegu, w momencie, gdy zawodnik startuje z belki. ale jak widać niektórym nawet to nie wystarczy, bo i tak bedą gadać swoje, nie wierzac własnym oczom.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Google






Wysłany:     Temat postu: Reklama Google


Powrót do góry
_Ol_
Bzyk się rozbzykał
Bzyk się rozbzykał


Dołączył: 04 Gru 2004
Posty: 120
Skąd: z Polski :)

PostWysłany: 25.3.2005, 21:32    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

iwo napisał:
Cytat:
Idąc tym tropem:
Goldi zostawił rozum na rozbiegu skacząc 225 m w Planicy
Hautamaeki zostawił rozum na rozbiegu skacząc 231 m w Planicy
Daiki zostawił rozum na rozbiegu skacząc 143 m w Bishofshofen
Świder zostawił rozum na rozbiegu skacząc 134 m w Oslo
Małysz zostawił rozum na rozbiegu skacząc 138 m w Trondheim
Hannawald zostawił rozum na rozbiegu skacząc 214 m w Kulm
Harada zostawił rozum na rozbiegu skacząc 135,5 m w Kuopio
Vellu zostawił rozum na rozbiegu skacząc 148 m w Kuusamo
Morgi zostawił rozum na rozbiegu skacząc 139 m w Libercu
Pettersen zostawił rozum na rozbiegu skacząc 143,5 m w Oberstdorfie
Zgadza się? To wtedy sporą część skoczków musiałbyś nazwać "brawurowymi"

Najpierw rozmawiamy o skokach na konkretnej skoczni (Planica), teraz podajesz mi rekordy skoczni z całego świata, próbujac mnie podgasić. Rozmawiamy o konkretnej skoczni i o konkretnej granicy rozsadku, jaka jest odległość 240 m. wiec nie obchodzi mnie, czy Morgenstern ryzykowal życie w Libercu, a Hannawald w Bad Mitterndorf.
Ja tylko twierdze, ze Ahonen nie pomyslał o własnym życiu, przed swym nieudanym skokiem na odległość 240m .


A jaka jest różnica między skocznią w Planicy a w Kulm- fakt Kulm jest mniejsza, ale to nie zmienia faktu, że Hannawald ryzykował życie i zdrowie nie mniej niż Ahonen na Letalnicy.

Cytat:
Cytat:

Chciałabym zauważyć, że skoczkowie ryzykują życie w każdym skoku- nie tylko tych rekordowych

Moze i ryzykują, ale zdrowie. A życie ryzykują tylko ci, którym zależy na jak najdalszym locie, bez względu na to, czy to zagraża to ich bezpieczeństwu czy nie.


Chyba każdemu skoczkowi zależy na jak najdłuższym locie. Daleki lot= wysokie miejsce w zawodach. A już tylko w intencji sędziów leży to, żeby te dalekie skoki nie były niebezpieczne.

Przy okazji- mówiąc: dalekie skoki wcale nie mam na myśli rekordów. Na Letalnicy dalekim skokiem jest już 215 m i skacząc w takich granicach, nawet jak przydarzy się upadek to raczej nie będzie już groźny. I jak już wspominałam- na takie odległości powinni pozwalać sędziowie. Wiadomo, że jak Romoren miał możliwość polecenia na 239 to z niej skorzystał.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Numer GG
iwo



Dołączył: 22 Mar 2005
Posty: 0

PostWysłany: 25.3.2005, 22:07    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Cytat:
A już tylko w intencji sędziów leży to, żeby te dalekie skoki nie były niebezpieczne.

No chyba jesteś śmieszna. Owszem, to oni puszczaja zawodników i to oni decyduja w jakich warunkach bedą skakać, ale to juz od takiego Ahonena zależy, czy zaryzykuje daleki skok, co niesie ze soba zagrożenie upadkiem lub nawet śmierć.
Cytat:
A jaka jest różnica między skocznią w Planicy a w Kulm- fakt Kulm jest mniejsza, ale to nie zmienia faktu, że Hannawald ryzykował życie i zdrowie nie mniej niż Ahonen na Letalnicy.

No nie, oczywiście że nie ma róznicy. Jest w sumie tylko taka mała, na Letalnicy rekord wynosi 239, a na Kulm 214.
Każdy dobrze wie, że skocznia w Planicy jest o wiele bardziej niebezpieczna, niż skocznia w Bad Mitterndorf. Poza tym, na Kulm nie miały miejsca tak groźne upadki, jak chociażby upadki Kranjca lub Pochwały.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Emu
Administrator
Administrator


Dołączył: 29 Sie 2002
Posty: 9594
Skąd: z Bezgranicza

PostWysłany: 25.3.2005, 23:15    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Myślę, że nie należy podbijać bębenka... mimo wszystko to zagrożenie nie jest aż tak duże, wypadki takie jak Paula Ausserleitnera na szczęście są rzadkością... Groźny nawet dla życia tak naprawdę może być raczej inny typ upadków: błąd przy wyjściu z progu, powodujący zaraz za progiem obrócenie zawodnika w powietrzu. Coś takiego, jak Heung Chul Choi w Engelbergu w poprzednim sezonie. W dodatku potem nieszczęśnik może się bardzo poobijać, staczając się po zeskoku, a im większa skocznia, tym dalej ma na dół. Skutki samego upadku skoczkowie na szczęście potrafią minimalizować, choćby Choi zachował na tyle przytomności umysłu, by obrócić się i spaść na bark, nie na głowę.
W przypadku przeskoczenia skoczni owszem też się można poobijać, ale przede wszystkim to jest strasznie obciążające dla kolan. Między innymi dlatego skoczkowie dziś wcześniej kończą kariery...

A jeśli chodzi o odpowiedzialność Aho, nie oceniłabym jego instynktu samozachowawczego najwyżej. W końcu on już nie raz próbował wygrać albo dużo awansować, skacząc do granic możliwości swoich i skoczni. puszcza oczko W Willingen ustał (nie wierzę zresztą, by to było 155 m, to po prostu fizycznie niemożliwe), w Planicy już nie.
_________________
I speak of love but you do not see
'Cause words are words and they mean nothing more
With half the mind you laugh at me
'Cause I speak of colors you've never seen before
(Misunderstood)

That's how I feel about ski jumping
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora Numer GG
grzeeech
Tygrys na forum
Tygrys na forum


Dołączył: 15 Wrz 2004
Posty: 827
Skąd: Złotoryja

PostWysłany: 26.3.2005, 05:10    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

iwo napisał:

Ja tylko twierdze, ze Ahonen nie pomyslał o własnym życiu, przed swym nieudanym skokiem na odległość 240m


Mówisz i piszesz tak jakby cała twoja wiedza ze skoków opierała się na relacjach Szaranowicza i Miklasa w TVP. No i tak pewnie jest.
Ahonen wtedy wyszedł z progu tak jak zwykle, złożył się do lotu tak jak zwykle, leciał w powietrzu tak jak zwykle tylko nagle gdzieś nad 200-ym metrem stwierdził że coś jest nie tak i zaczął składać się do lądowania. No i dlatego właśnie pacnął z dużej wysokości na tym 240 metrze. Wierz mi a widziałem to na żywo że to naprawde wyglądało okropnie. Po locie w powietrzu wyglądało conajmniej na 250 metrów. Całkowicie zgadzam się że tak wysoki rozbieg przy takich jak wtedy warunkach wietrznych groził kalectwem. :ysz:
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Numer GG
iwo



Dołączył: 22 Mar 2005
Posty: 0

PostWysłany: 26.3.2005, 09:54    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Cytat:
Mówisz i piszesz tak jakby cała twoja wiedza ze skoków opierała się na relacjach Szaranowicza i Miklasa w TVP. No i tak pewnie jest.
Ahonen wtedy wyszedł z progu tak jak zwykle, złożył się do lotu tak jak zwykle, leciał w powietrzu tak jak zwykle tylko nagle gdzieś nad 200-ym metrem stwierdził że coś jest nie tak i zaczął składać się do lądowania. No i dlatego właśnie pacnął z dużej wysokości na tym 240 metrze. Wierz mi a widziałem to na żywo że to naprawde wyglądało okropnie. Po locie w powietrzu wyglądało conajmniej na 250 metrów. Całkowicie zgadzam się że tak wysoki rozbieg przy takich jak wtedy warunkach wietrznych groził kalectwem. ysz

Wyobraź sobie, że nie ograniczam swoich ulubionych, zaufanych skarbnic wiedzy na temat skoków narciarskick do Szaranowicza i Miklasa(tak na marginesie mówiąć, ten drugi może być, bo już od wielu lat zajmuje się skokami, a Szary to wg mnie taki spec od wszystkiego w TVP, tylko na niczym nie zna się tak dobrze, aby komentowac zawody z danej dyscypliny - zwłaszcza jeśli chodzi o pamiętne MŚ w Val di Fieme - gdzie po wyjsciu Małysza z progu zaczał sie drzeć jak [wymoderowano] - "Płyń Adam, płyń po złoto". Za duzo chyba naoglądał sie MŚ w pływaniu. Poza tym ile razy walnął się, myląc przedskoczka z Małyszem, czy Hautamekiego z Morgensternem.)
Wyobraź sobie, że nie ograniczam sie do TVP, ale ogladam relacje również w Eurosporcie.
Poza tym, nie mów mi, że Ahonen nie miał kontroli nad tym skokiem, bo oni wcale tacy bezwładni w powietrzu nie są, moga z powodzeniem skrócic skok, bez narażania sie na jakies kalectwo, kiedy już wiedzą, że lecą na niebezpieczna odległość( ale wszystko zależy od pułapu lotu). Poza tym skoczek dobrze wie, czy będzie ryzykować życie skacząc na max swoich mozliwości, nie zważając na konsekwencję, czy odda spokojny skok, bez zbednego narażania się. Wiec nie mów mi, że Ahonen kapnął sie, że poleci na 240m dopiero w locie, bo miał to zakodowane w głowie równiez przed skokiem. Daleki lot postawił sobie w głowie jako cel, ale zapomniał chyba, że taki skok może skonczyc sie kalectwem lub utratą życia. O czym nie raz informował podczas tych zawdów informował Apoloniusz Tajner.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Nazja
Król forum
Król forum


Dołączył: 17 Lut 2005
Posty: 16777210
Skąd: Konstancin-Jeziorna

PostWysłany: 26.3.2005, 12:29    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

iwo napisał:
wystarczy troche pomyslec przed skokiem i zastanowic sie, czy gra jest warta swieczki. Wystarczy pomyslec, czy warto jest ryzykowac życie dla jakiegos fenomenalnego, skoku, który moze zakonczyc sie tragicznie i którego skutki będa na pewno bardzo bolesne. A poza tym w locie, jakby sie uparł, to tez mógłby skrócić skok (no ale to zależy juz od pułapu lotu)

chyba jednak ta gra jest warta świeczki,skoro tylu zawodników w nią gra. puszcza oczko A tak na serio,czasem wystarczy,że jakiś zawodnik,nazwijmy to przez przypadek skoczy daleko,wtedy pozostali też przecież muszą skoczyć w tych granicach jeśli chcą się liczyć w konkursie. Na pewno żaden z nich nie myśli o tym,żeby się zabić (dla rekordu).Może po prostu znają swoje możliwości, wierzą w samych siebie i w to,na co ich stać.A to,że czasami mogą się przeliczyć,to inna sprawa.I tak na marginesie,nikt nigdzie nie mówił,że upadek Ahonena mógł zakończyć się śmiercią (wspomniano ewentualnie o kręgosłupie,a to w najgorszym przypadku unieruchomiłoby go na wózku inwalidzkim)

Cytat:
Ale to oczywiscie jego wybór, czy chce się zabic na skoczni czy nie
.
po co od razu wszystko rozpatrywać w kategoriach śmierci .Zrozumiałam bym to (po części)gdyby pisał to ktoś stary puszcza oczko

Cytat:
Mozecie sie zachwycac rekordami nie zważając na życie skoczków,nie patrząc czy przeżył czy nie. Bo przecież liczy sie tylko widowisko. Ale jak tak dalej pójdzie, to z czasem nie bedzie komu tych rekordów bic, bo albo sie ludzie wystraszą takiego skakania, albo amatorzy dalekich, barwurowych skoków pozabijają się w Planicy. No ale to ich problem

uwierz,ale większość kibiców/fanów/zwykłych widzów nie liczy tylko i wyłącznie na rekordy (mi np.wszystko jedno,czy ktoś pobije rekord,kto to będzie i gdzie go pobije); jak już wcześniej dyskutowaliśmy- wspierają duchowo swoich faworytów puszcza oczko I z pewnością nikt nie chce,żeby komuś coś się stało...
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
grzeeech
Tygrys na forum
Tygrys na forum


Dołączył: 15 Wrz 2004
Posty: 827
Skąd: Złotoryja

PostWysłany: 26.3.2005, 12:31    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

iwo napisał:

Wyobraź sobie, że nie ograniczam sie do TVP, ale ogladam relacje również w Eurosporcie.

Aaaa to juz co innego zachwycony
Cytat:
Wiec nie mów mi, że Ahonen kapnął sie, że poleci na 240m dopiero w locie, bo miał to zakodowane w głowie równiez przed skokiem. Daleki lot postawił sobie w głowie jako cel,

No bo chyba o to chodzi aby skoczyć jak najdalej i wygrać. A jury jest od tego aby zapewniło bezpieczeństwo skaczącym żeby nie musieli lądować tam gdzie lądowali w niedziele.
Cytat:
ale zapomniał chyba, że taki skok może skonczyc sie kalectwem lub utratą życia. O czym nie raz informował podczas tych zawdów informował Apoloniusz Tajner.

Oo Tak !!! Polo-Wyrocznia tak powiedział więc tak musi być pokazuje różki
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Numer GG
Nazja
Król forum
Król forum


Dołączył: 17 Lut 2005
Posty: 16777210
Skąd: Konstancin-Jeziorna

PostWysłany: 26.3.2005, 13:17    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

jego już sięsłuchać nie da (w prawdzie dopiero co zaczął,ale na komentatora chyba się nie nadaje puszcza oczko ).Tylko śmiać się można z jego tekstów bardzo zadowolony
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
Emu
Administrator
Administrator


Dołączył: 29 Sie 2002
Posty: 9594
Skąd: z Bezgranicza

PostWysłany: 26.3.2005, 19:10    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

iwo napisał:
Poza tym, nie mów mi, że Ahonen nie miał kontroli nad tym skokiem, bo oni wcale tacy bezwładni w powietrzu nie są, moga z powodzeniem skrócic skok, bez narażania sie na jakies kalectwo, kiedy już wiedzą, że lecą na niebezpieczna odległość( ale wszystko zależy od pułapu lotu).

Wiesz, tyle że kiedy zawodnik leci w okolicach 150. metra, to jeszcze niekoniecznie wie, ile dokładnie może wyjść z tego skoku. Kiedy skraca skok pod koniec, to się kończy właśnie dość gwałtownym lądowaniem. Niestety. To jury powinno dbać o to, żeby po prostu nie dało się tak daleko skoczyć. "Od tego jest belka, żeby nią manipulować", a konkretniej żeby specjaliści robili widowisko dla gawiedzi i bili rekordy (brawury), a specjalistki i kombinatorzy nie mogli dolecieć do 130. m, bo przecież specjaliście będzie przykro, jeżeli skoczek drugiej kategorii skoczy dalej od niego. zły
_________________
I speak of love but you do not see
'Cause words are words and they mean nothing more
With half the mind you laugh at me
'Cause I speak of colors you've never seen before
(Misunderstood)

That's how I feel about ski jumping
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora Numer GG
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Skokinarciarskie.pl Strona Główna -> Tylko skoki Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, ... 19, 20, 21  Następny
Strona 2 z 21

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
901


Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
906 sprawdz strone wymiana linkow 906 no host
906 sprawdz strone wymiana linkow 906 no host