 |
Skokinarciarskie.pl Skokinarciarskie.pl
|
| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
Jet Pilot Administrator


Dołączył: 27 Mar 2005 Posty: 744 Skąd: Burkina Faso
|
Wysłany: 1.2.2009, 12:49 Temat postu: |
|
|
| spiderman napisał: | | austriacki kombinator norweski |
Z cyklu "polska język dziwna być". W ogóle nie wiem, czemu kombinacja norweska, skoro w angielskim mamy Nordic combined, w niemieckim Nordische Kombination, w hiszpańskim Combinada nórdica, we francuskim Combiné nordique, więc powinna być raczej nordycka. Kiedyś podobno mówiono dwubój narciarski i, moim zdaniem, ta nazwa była o niebo lepsza.
Przepraszam za offtopic.  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Google
|
Wysłany: Temat postu: Reklama Google |
|
|
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Nor Kot na forum

Dołączył: 27 Sty 2009 Posty: 11
|
Wysłany: 1.2.2009, 14:42 Temat postu: |
|
|
| A mozna zobaczyc ten skok gdzies? ps.sory za brak Polskich znakow! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Dunia Barmanka na Forum

Dołączył: 03 Lis 2002 Posty: 11315 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: 1.2.2009, 23:31 Temat postu: |
|
|
| kitrak napisał: | | spiderman napisał: | | austriacki kombinator norweski |
Z cyklu "polska język dziwna być". W ogóle nie wiem, czemu kombinacja norweska, skoro w angielskim mamy Nordic combined, w niemieckim Nordische Kombination, w hiszpańskim Combinada nórdica, we francuskim Combiné nordique, więc powinna być raczej nordycka. Kiedyś podobno mówiono dwubój narciarski i, moim zdaniem, ta nazwa była o niebo lepsza.
Przepraszam za offtopic.  |
z tego samego powodu dla ktorego mowimy turniej skandynawski a nie turniej nordycki... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Emu Administrator


Dołączył: 29 Sie 2002 Posty: 9594 Skąd: z Bezgranicza
|
Wysłany: 1.2.2009, 23:46 Temat postu: |
|
|
| kitrak napisał: | Kiedyś podobno mówiono dwubój narciarski i, moim zdaniem, ta nazwa była o niebo lepsza.  |
Tak się nadal mówi; wydaje mi się, że to nazwa bardziej "urzędowa". A Dunia tłumaczy bardzo rozsądnie. Zauważ, że jest jeszcze po niemiecku "Ski Nordisch", a po polsku... "narciarstwo klasyczne". Mam wrażenie, że w Polsce panuje pewien uraz do słowa "nordycki" i w zasadzie przyczyny są zrozumiałe, ale zaskakujące, że to wojenne odium przyczepiło się na tak długo właśnie do tego słówka, które nie było aż tak ważne w języku Trzeciej Rzeszy... I kto jak kto, ale to Niemcy mają dużo silniejszy uraz, dużo silniejszy przymus odcinania się także językowo od epoki nazistowskiej - a w tym wypadku ten efekt bynajmniej nie działa, "nordisch" to zwyczajne słowo, obciążone negatywnymi skojarzeniami w stopniu minimalnym.
Zresztą być może ten polski uraz powoli się "wycofuje" - coraz częściej można spotkać określenie "Turniej Nordycki" zamiast "Turniej Skandynawski". Ale "kombinacja norweska" to określenie dużo starsze, "zasiedziałe" w języku także dla tych, którzy nie mają pojęcia, jakie to złe skojarzenia miałyby się ciągnąć za słowem "nordycki". W tym wypadku nie sądzę, by zmiana tłumaczenia mogła się przebić. _________________ I speak of love but you do not see
'Cause words are words and they mean nothing more
With half the mind you laugh at me
'Cause I speak of colors you've never seen before
(Misunderstood)
That's how I feel about ski jumping |
|
| Powrót do góry |
|
 |
spiderman Moderator


Dołączył: 11 Lip 2005 Posty: 4176 Skąd: Katowice
|
Wysłany: 13.2.2009, 21:29 Temat postu: |
|
|
Rekordy życiowe z dnia dzisiejszego w Oberstdorfie:
Christopher Lamb (USA) - 129,0 m
Danny Queck (GER) - 170,5 m
Alessio de Crignis (ITA) - 148,5 m
Kento Sakuyama (JPN) - 152,5 m
Mackenzie Boyd-Clowes (CAN) - 171,0 m
Vitaliy Shumbarets (UKR) - 172,5 m
Cestmir Kozisek (CZE) - 190,5 m
Roberto Dellasega (ITA) - 175,5 m
Yoshihiko Osanai (JPN) - 140,5 m
Pascal Bodmer (GER) - 185,5 m
Alexey Korolev (KAZ) - 173,5 m
Mike Glasder (USA) - 145,5 m
Anatoliy Karpenko (KAZ) - 116,0 m
Anders Johnson (USA) - 162,5 m
Christian Ulmer (GER) - 189,0 m
Kai Kovaljeff (FIN) - 172,5 m
Vegard Sklett (NOR) - 197,0 m
Severin Freund (GER) - 172,5 m
Markus Eggenhofer (AUT) - 191,0 m |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Rys Dziecko-kwiat

Dołączył: 11 Lip 2005 Posty: 240 Skąd: Wadowice
|
Wysłany: 16.2.2009, 14:27 Temat postu: |
|
|
podczas konkursów COC w Iron Mountain padł rekord skoczni 143,5m jednak Amerykanie jak co roku zorganizowali konkursy tzw. Longest Standing podczas których zawodnicy na własne ryzyko skaczą z bardzo wysokich belek i uzyskują odległości dużo większe
niesamowity skok Erika Lyche Solheima właśnie z Longest Standing |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Google
|
Wysłany: Temat postu: Reklama Google |
|
|
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
spiderman Moderator


Dołączył: 11 Lip 2005 Posty: 4176 Skąd: Katowice
|
Wysłany: 16.2.2009, 21:06 Temat postu: |
|
|
To był w ogóle rekordowy weekend. Padły rekordy skoczni w Oberstdorfie, Heddal/Notodden, Iron Mountain, w Klingenthal David Zauner skoczył 148 m, a Anssi Koivuranta 148,5 m, szkoda, że obaj skoków nie ustali.
Jeszcze rekordy życiowe z dwóch dni konkursowych w Oberstdorfie:
Harri Olli (FIN) - 225,5 m
Johan Remen Evensen (NOR) - 223,5 m
Mike Glasder (USA) - 155,5 m
Felix Schoft (GER) - 174,5 m |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Andre Tygrys na forum

Dołączył: 02 Gru 2005 Posty: 951 Skąd: z Gdańska
|
Wysłany: 6.4.2009, 22:37 Temat postu: |
|
|
Jestem właśnie w trakcie lektury książki W.Fortuny: Szczęście w powietrzu. Wyczytałem jedną ciekawostkę. W 1970 roku podczas konkursu we Frenstadcie Czesław Janik ustanowił igelitowy rekord świata, skacząc na 87 metrów. Była to ponoć zawrotna jak na tamte czasy odległość. I tak się zastanawiam jaki jest obecny igelitowy rekord świata i rekord Polski. Macie jakieś pomysły?
Moje typy:
RŚ: Schlierenzauer - 146 m. Klingenthal 05.10.2007, LGP
RP: Małysz - 139,5 m. Zakopane, 08.2007, LGP |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Jet Pilot Administrator


Dołączył: 27 Mar 2005 Posty: 744 Skąd: Burkina Faso
|
Wysłany: 6.4.2009, 23:22 Temat postu: |
|
|
RŚ się raczej zgadza, ale RP już zdecydowanie nie. W 2007 roku w Oberhofie Stoch skoczył 140 metrów. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Emu Administrator


Dołączył: 29 Sie 2002 Posty: 9594 Skąd: z Bezgranicza
|
Wysłany: 7.4.2009, 10:22 Temat postu: |
|
|
Na pewno trzeba szukać takich rekordów w "gronie" największych skoczni igelitowych (daję cudzysłów, bo w końcu to nie skocznia ustanawia rekord; "tory nie pojadą za skoczka, a skocznia za niego nie skoczy" ). Vogtland Arena do takowych należy, ale konkretnie największą skocznią igelitową jest, jeśli dobrze pamiętam, duża skocznia w Kuusamo.
Ileż prościej byłoby, gdyby FIS dopuścił igelitowe mamuty*... Choć inna sprawa, że moim zdaniem KONKURSÓW (rangi międzynarodowej) na igelicie jest wręcz za dużo. LGP rozrosło się w ostatnich latach w stopniu absurdalnym; dla mnie jest pomysłem lekko potłuczonym i chyba mało korzystnym dla zawodników, żeby LGP kończyło się niewiele ponad półtora miesiąca przed rozpoczęciem sezonu zimowego...
* Przy okazji moja strasznie dziwaczna myśl dotycząca igelitowych mamutów... Pomyślałam sobie, że taki kawał zielonego poprzecinanego gdzieniegdzie kreskami (rzeczywiście gdzieniegdzie, bo przecież na wysokości szeroko rozumianej buli oznaczeń odległości nie ma) wyglądałby strasznie monotonnie, jak dla mnie także igelitowe skocznie duże, a nawet normalne potrafią wyglądać nużąco z takim gładkim, nieurozmaiconym igelitem. Pomyślałam, że może fajnie wyglądałoby, gdyby sponsor zafundował takiej skoczni wyprodukowanie igelitu z uwzględnieniem nietypowych odcieni (np. jasnozielony, żółty, pomarańczowy...) i tak, żeby powstały kolorowe pasy np. po 20 albo 25 m. Wiem, kanarki mi się na mózgu lęgną, a moje estetyczne podejście do skoczni sięga wyżyn absurdu , tak więc już bardziej praktycznie zastanawia mnie: jak by to funkcjonowało z punktu widzenia skoczka? Czy takie kolorowe pasy nie byłyby czymś rozpraszającym? W końcu na mamucie potrzeba bardzo dużej koncentracji...
Gwoli ścisłości znam dwie malutkie skocznie, na których właśnie coś takiego jest zastosowane, tyle że na dużo skromniejszą skalę... Jedną mam zaliczoną: na K-10 w Paimio układ igelitu wygląda tak, że na buli jest biało-zielona "pepitka" (moim zdaniem to akurat nie wygląda ładnie), dalej niebieskie, od punktu K do "punktu HS" (jak już dowodziłam, w zasadzie malutka skocznia HS-u mieć nie może ) czerwone i na wybiegu znów biało-zielone. Bardzo podobnie i nawet ładniej jest na K-15 w Saalfelden (od góry: zielona bula, biała linia oddzielająca, niebieskie, biała linia, czerwone, biała linia, zielone), ale tam mnie jeszcze nie było.  _________________ I speak of love but you do not see
'Cause words are words and they mean nothing more
With half the mind you laugh at me
'Cause I speak of colors you've never seen before
(Misunderstood)
That's how I feel about ski jumping |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Koleszkowiec Soba Diabełek forum


Dołączył: 02 Sty 2007 Posty: 1637 Skąd: Z Nikąd :|
|
Wysłany: 7.4.2009, 15:19 Temat postu: |
|
|
LGP powinno Zaczynać się w czerwcu i kończyć pod koniec Sierpnia. _________________
BENNY BENASSI - HYPNOTICA
LEĆ ADAM! LEĆ!! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Google
|
Wysłany: Temat postu: Reklama Google |
|
|
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Walther W. Moderator


Dołączył: 20 Kwi 2004 Posty: 1093 Skąd: z Łodzi
|
Wysłany: 7.4.2009, 17:14 Temat postu: |
|
|
Igelitowy rekord świata to ma raczej Koivuranta? A na igelitowym mamucie ciekawie by wyglądał jakiś "obraz", np. skoczek z czarnego igelitu na tle z żółtych mat.  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
spiderman Moderator


Dołączył: 11 Lip 2005 Posty: 4176 Skąd: Katowice
|
Wysłany: 7.4.2009, 20:01 Temat postu: |
|
|
| Swojego czasu Andreas Kofler skoczył latem w Bischofshofen 147 m, ale to było chyba podczas wewnętrznego sprawdzianu Austriaków. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Emu Administrator


Dołączył: 29 Sie 2002 Posty: 9594 Skąd: z Bezgranicza
|
Wysłany: 7.4.2009, 21:29 Temat postu: |
|
|
| Koleszkowiec Soba napisał: | | LGP powinno Zaczynać się w czerwcu i kończyć pod koniec Sierpnia. |
To moim zdaniem też przesada, w końcu w kwietniu skokany jeszcze odpoczywają po sezonie i dopiero w maju na dobre zaczynają trenować, więc czerwiec to bardzo wcześnie. Moim zdaniem LGP powinno być bardziej "zwarte" - z mniejszymi odstępami czasowymi - wtedy mogłoby np. zaczynać się na przełomie lipca i sierpnia i kończyć na początku września. _________________ I speak of love but you do not see
'Cause words are words and they mean nothing more
With half the mind you laugh at me
'Cause I speak of colors you've never seen before
(Misunderstood)
That's how I feel about ski jumping |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Koleszkowiec Soba Diabełek forum


Dołączył: 02 Sty 2007 Posty: 1637 Skąd: Z Nikąd :|
|
Wysłany: 8.4.2009, 00:05 Temat postu: |
|
|
No co ty, z mniejszymi odstępami czasowymi bardziej przemęczało by skoczków. _________________
BENNY BENASSI - HYPNOTICA
LEĆ ADAM! LEĆ!! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Emu Administrator


Dołączył: 29 Sie 2002 Posty: 9594 Skąd: z Bezgranicza
|
Wysłany: 8.4.2009, 23:26 Temat postu: |
|
|
| Koleszkowiec Soba napisał: | | No co ty, z mniejszymi odstępami czasowymi bardziej przemęczało by skoczków. |
Zimą odstępy są takie same i jakoś to panów z FIS-u nie bulwersuje... Jak skokany muszą wytrzymać grubo ponad 20 konkursów głównie co tydzień, to wytrzymają i 10.
I jeszcze offtop, czyli ciąg dalszy problemu "kombinacji nordyckiej". Zasugerowałam w jednym z wpisów, że może to z powodu pewnego wojennego urazu do tego słowa. Otóż przywołam krótko historię z innej (sic! ) beczki, która pokazuje, jak długo potrafią się utrzymywać różne językowe uprzedzenia.
Jak forumowiczom powszechnie wiadomo, interesuję się problematyką LGBT i jeżeli istnieje jakiś stereotyp głoszący, że kibice są konserwatystami, mogę tylko parsknąć śmiechem (zresztą dobra... obawy kibiców to ich sprawa, ja jestem kibicką ). Więc nie jestem nie na miejscu jako czytelniczka gejowsko-historycznego bloga Inna Historia. W każdym razie tu właśnie ciekawa rzecz, którą chcę przywołać. Jeden z wpisów dotyczy nagonki na homoseksualistów w Utrechcie w XVIII w. i jest tam fragment, który bardzo mi pasuje do rozważań właśnie językowych (cudzysłowy i kursywa za oryginałem, pogrubienia moje)..
| Cytat: | Jak trwały ślad pozostawiły w ludzkiej pamięci tamte dni może świadczyć fakt, że w latach trzydziestych XX wieku rada Utrechtu spróbowała wprowadzić nowy termin – Utrechter - na określenie mieszkańca miasta. W 200 lat po "aferze homoseksualnej" dawny Utrechtenaar (dosł. mieszkaniec Utrechtu) był wciąż uważany za piętno, gdyż oznaczał homoseksualistę.
Nawet dziś powiedzenie o kimś "On pochodzi zza Katedry" (Hij komt achter de Dom vandaan) oznacza, że uważa się tę osobę za geja. |
Sami widzicie. Jak po 200 latach takie coś pozostaje w języku, to równie dobrze ponad 60 lat po wojnie może się utrzymywać uraz do słowa "nordycki".
Zresztą mimo moich 28 lat ja zupełnie serio mam poczucie, że tak mniej więcej do 1880 r. to jest "całkiem niedawno".
Cytatologii ciąg dalszy... Już Wam parę razy reklamowałam książkę o góralszczyźnie "Sklep Potrzeb Kulturalnych". Jest tam rozdział o wymownym tytule "Niedawno temu", opisujący, jak w 1912 r. górale, zdesperowani zagrażającymi zbiorom ulewami i burzami, wyciągnęli z grobu i spalili na stosie ciało bacy, którego uznali za czarownika winnego swoich problemów. Z końca rozdziału (s. 78-79 książki):
| Cytat: | I tak mieszkańcy Łapsz Niżnych przez całe dwudzieste stulecie żyli w strachu, niepewności, w wiecznej obawie. Każda wieść ze świata znaczyła dla nich groźbę, kataklizm, a w najlepszym wypadku przewrócenie do góry nogami dotychczasowych porządków. Mieli więc dość powodów, aby zapomnieć o bacy Pitoniaku.
Ale nie. Historia ta jest żywa do dzisiaj. Bo gdyby nikogo już nie obchodziła, opisano by ją dla zabawy w regionalnym pisemku (...). A tymczasem miejscowi mówią o niej bardzo niechętnie. Jest wstydliwa.
(...)
Ale kiedy byliśmy sami, powiedział:
- Czemu pan trąbi takie rzeczy na drodze pod kościołem? Ta kobieta, co stała obok, była bliską krewną głównego oskarżonego.
- Ale przecież to było za węgierskich czasów.
- No właśnie. Całkiem niedawno temu. Chcesz mi pan gnoju narobić? Pan wyjedziesz, a ja tutaj mieszkam. |
_________________ I speak of love but you do not see
'Cause words are words and they mean nothing more
With half the mind you laugh at me
'Cause I speak of colors you've never seen before
(Misunderstood)
That's how I feel about ski jumping |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Koleszkowiec Soba Diabełek forum


Dołączył: 02 Sty 2007 Posty: 1637 Skąd: Z Nikąd :|
|
Wysłany: 11.4.2009, 23:09 Temat postu: |
|
|
Nie porównuj zimy do lata :p _________________
BENNY BENASSI - HYPNOTICA
LEĆ ADAM! LEĆ!! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Walther W. Moderator


Dołączył: 20 Kwi 2004 Posty: 1093 Skąd: z Łodzi
|
Wysłany: 4.7.2009, 17:01 Temat postu: |
|
|
Kranjec z Kranja pobił rekord w Kranju (118,5 m w treningu)  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
spiderman Moderator


Dołączył: 11 Lip 2005 Posty: 4176 Skąd: Katowice
|
Wysłany: 9.7.2009, 23:49 Temat postu: |
|
|
Czyli rekord trafił w najbardziej odpowiednie ręce.  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
xxszymonxx Kot na forum


Dołączył: 24 Gru 2009 Posty: 13
|
Wysłany: 24.12.2009, 22:31 Temat postu: |
|
|
dobre dobre ale niech jeszcze go pobiją do 120m  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
901
|